To był 18 styczeń.Poszedłem wyrwać chory ząb.I jak już bywało,ukruszył mi się w połowie.
Niusia namęczyła się trochę zanim wyciągnęła korzeń!
Zima i dentysta!
Paskudna perspektywa!
Został mi jeszcze jeden i dopiero potem pójdę po protezę.-Potrwa!
Wieczorem dzwonił Ronald.Słyszałem kochaną Alice.
Rozmawiałem też z Danką.-Ona z trudem przyzwyczaja się do nowego miejsca zamieszkania!
W którąś z sobót pojedzie chyba do Wojtka i Dorotki ?
Dziś już 19.
Po 15.00 będzie kolęda.
Wszystko już przygotowałem.
Sprzątałem śnieg!
Potem dzwonił Wojtek,który dziś rano znowu był na trasie do Dundee!
Jest rozmowniejszy od Ronalda!
Ma jednak trudny zawód ,bo jest kierowcą!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz